Kręgarz to potoczna nazwa osoby zajmującej się leczeniem narządu ruchu w sposób manualny, czyli przy użyciu własnych rąk i odpowiednich ruchów ciałem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu były to osoby, których umiejętności były przekazywane z pokolenia na pokolenie lub tzw. samouki, którzy metodą prób i błędów starali się zrozumieć działanie ludzkiego ciała.

Obecnie potocznie kręgarzami nazywa się między innymi chiropraktyków, terapeutów manualnych, ludzi, którzy zajmują się mobilizacjami oraz manipulacjami stawów. Mimo usilnych starań środowiska medycznego, aby wyplenić nazwę „kręgarz”, kojarzącą się z niewykwalifikowanym samoukiem, ciągle wielu ludzi nazywa „kręgarzami” nas — terapeutów manualnych.

Jeśli poszukując kręgarza, trafisz na osobę wykształconą, przykładowo magistra fizjoterapii czy chiropraktyka, to możesz spodziewać się pozytywnych efektów leczenia. Jednak w innym przypadku, jeżeli kręgarzem będzie samouk, to nie ma pewności, czy jego zabiegi są wykonywane z pełną świadomością ciała i odpowiednią wiedzą, która zapewni pacjentowi efektywność i bezpieczeństwo.

Jest wiele rodzajów terapii manualnej. Dawniej wyróżniano terapie manualne tkanek miękkich, czyli mięśni, ścięgien i więzadeł oraz tzw. twardą terapię manualną, czyli działania na stawach i torebkach stawowych. Obecnie mówi się, że nie da się oddziaływać na jedno, nie wywierając wpływu na drugie i każda terapia, jaką podejmujemy, wpływa zarówno na mięśnie, jak i stawy. Dlatego sztuczne podziały tych terapii nie mają sensu. Jak powiedział jeden z moich nauczycieli: „Jedna jest terapia... skuteczna!”

Sam często stosuję najpopularniejszą metodę tzw. kręgarzy, czyli chiropraktykę.


W jaki sposób chiropraktyka może pomóc w bólach kręgosłupa?

Chiropraktycy zakładają, że głównym czynnikiem powodującym ból kręgosłupa jest zablokowanie któregoś ze stawów. Czym jest to zablokowanie? Jest to ograniczenie ruchomości stawu na skutek obkurczenia torebki stawowej oraz zmniejszenie szpary stawu. Tak zmieniona funkcja stawu może w efekcie powodować np. ucisk na nerw i bóle promieniujące do nogi, czyli tzw. rwę kulszową. Długotrwale przenoszone zablokowanie powoduje kompresję na krążki międzykręgowe i może doprowadzić do tzw. wypadnięcia dysku, czyli przepukliny krążka międzykręgowego. Co ważne, większość osób myśli, że dysk można wstawić. Niestety nie można! W związku z tym, że jego struktura na to nie pozwala, trzeba stworzyć takie warunki dla kręgosłupa, aby krążek międzykręgowy mógł się regenerować. Należy zagwarantować pełną ruchomość stawów sąsiednich oraz odpowiednie napięcie mięśni, ścięgien i więzadeł.


Dlaczego ten zabieg pomaga?

Poprzez odpowiednie ruchy ciałem chiropraktyk może spowodować rozluźnienie torebki stawowej i przywrócenie prawidłowej ruchomości stawom oraz zwiększenie szpary stawowej. W konsekwencji powoduje „uwolnienie” uwięźniętych struktur powodujących dolegliwości bólowe, skutkiem czego ból znika.